Jesiennie się zrobiło za oknem, chociaż jest piękna ja i tak odliczam do wiosny. Postanowiłam na koniec lata obciąć ogrodową hortensję i zasuszyć a na poprawę nastroju wstawiłam do salonu wszosy w uroczej wiklinowej osłonce.
Ja mam w pracy wrzosy w koszyczku:) bardzo lubię ten akcent typowo jesiennie się kojarzący:) Faktycznie jesień czuć już w powietrzu,ale na razie to miła dla oka i ducha jesień-bez pluchy, z kolorowymi liśćmi-przynajmniej u mnie. Pozdrawiam:)
7 komentarze:
Ja mam w pracy wrzosy w koszyczku:) bardzo lubię ten akcent typowo jesiennie się kojarzący:)
Faktycznie jesień czuć już w powietrzu,ale na razie to miła dla oka i ducha jesień-bez pluchy, z kolorowymi liśćmi-przynajmniej u mnie.
Pozdrawiam:)
Mmm... podoba mi się strasznie ten koszyk z wrzosami. :))
Faktycznie śliczna ta wiklinowa osłonka :) Powstała piękna kompozycja :)
Ja też odliczam czas do wiosny :)
Pozdrawiam :)
mmmmm, pięknie, te kolory i kwiaty, oraz cudna skrzyneczka:) prześliczna aranżacja:)
Rozumiem ze nie lubisz jesieni ani zimy? (Świąt bożego Narodzenia?) Piekny koszyczek i hortensja.
cudnie....
Wiem, że każda pora roku ma swój urok, ale ja do kwietnia mogę zapaść w sen zimowy ;)
Prześlij komentarz