sobota, 11 września 2010

Jesiennie


Jesiennie się zrobiło za oknem, chociaż jest piękna ja i tak odliczam do wiosny. Postanowiłam na koniec lata obciąć ogrodową hortensję i zasuszyć a na poprawę nastroju wstawiłam do salonu wszosy w uroczej wiklinowej osłonce.

7 komentarze:

elisaday79 pisze...

Ja mam w pracy wrzosy w koszyczku:) bardzo lubię ten akcent typowo jesiennie się kojarzący:)
Faktycznie jesień czuć już w powietrzu,ale na razie to miła dla oka i ducha jesień-bez pluchy, z kolorowymi liśćmi-przynajmniej u mnie.
Pozdrawiam:)

Natalinka pisze...

Mmm... podoba mi się strasznie ten koszyk z wrzosami. :))

Elle pisze...

Faktycznie śliczna ta wiklinowa osłonka :) Powstała piękna kompozycja :)
Ja też odliczam czas do wiosny :)
Pozdrawiam :)

Sentimental Living pisze...

mmmmm, pięknie, te kolory i kwiaty, oraz cudna skrzyneczka:) prześliczna aranżacja:)

Kerry-Marta pisze...

Rozumiem ze nie lubisz jesieni ani zimy? (Świąt bożego Narodzenia?) Piekny koszyczek i hortensja.

agaw pisze...

cudnie....

Keri pisze...

Wiem, że każda pora roku ma swój urok, ale ja do kwietnia mogę zapaść w sen zimowy ;)